20.02 NSU20 DILLINJA / VALVE SOUNDSYSTEM, UK!!!

DILLINJA – Valve Recordings / UK
Simba, Zyguli, Raabe, Ginee K – Tensionkru
Start: 22:00
Wstęp: 30 zł przedsprzedaż (21 stycznia – 15 lutego), 40zł
Informacja o biletach oraz sprzedaż on-line: HTTP://BILETY.TENSIONKRU.INFO
Gwiazdą okrągłej, dwudziestej edycji znanego cyklu drumnbassowego Napiente Struktury Uamane będzie goszczący po raz pierwszy w Polsce twórca najcięższych bassów, najbardziej surowych bitów i najgłośniejszego drumandbassowego soundsystemu na świecie – DILLINJA. Od przeszło 15 lat tworzy scenę jako didżej i przede wszystkim jako jeden z najbardziej szanowanych producentów muzyki drumnbass, w jej najbardziej soczystej postaci. Jest absolutnym fanatykiem brzmienia i twórcą ogromnego soundsystemu VALVE. W wieku 23 lat miał już na swoim koncie 50 wydanych produkcji! Po remixy zgłaszali się do niego najwybitniejsi przedstawiciele sceny elektronicznej (Basement Jaxx, Amon Tobin, Artful Dodger), ale i nie tylko (David Bowie, Faith No More czy Jeru the Damaja). Podczas debiutanckiego występu w Polsce Dillinję supportować będą jego najwierniejsi krajowi wielbiciele – kolektyw Tensionkru w składzie Simba, Zyguli, Raabe, Ginee K.

DILLINJA
Na scenie dnb nie ma wielu producentów, którzy cieszyliby się takim szacunkiem, co Dillinja. Dzięki oryginalnemu połączeniu brudnych, kipiących basów i ciasno poukładanych beatów konsekwentnie budował swoją dzisiejszą reputację jednego z najbardziej wpływowych producentów dnb.
Dillinja od dziecka otaczały brzmienia funk, jazz, reggae i rare groove i to one zostawiły na nim ogromne piętno, jednak w latach 80′ dał się porwać eksplozji electro. Było to w czasach, kiedy gatunek ten przepoczwarzał się w hip-hop i właśnie wtedy Dillinja zaczął kupować i miksować płyty. W Południowym Londynie można było wówczas usłyszeć wszystkie hip-hopowe trendy, a ludzie bawili się na bezpłatnych imprezach w miejskich parkach przy grzmiących soundsystemach King Tubby czy Jah Shaka. Wpływ tamtego okresu na Dillinja był ogromny.
Dillinja poznał człowieka, który robił wzmacniacze dla Jah Shaka, i wkrótce potem, mając 15 lat, sam zaczął robić własne wzmacniacze i tuby basowe. Hobby szybko przeszło w obsesję, a pokój młodego Dillinja wypełniał się sprzętem audio. Nie było wyboru – trzeba było położyć materac na kolumnach. Jednak po wprowadzeniu niesławnego Criminal Justice Bill, który poważnie ograniczył działalność soundsystemów, Dillinja postanowił sprzedać cały swój sprzęt i zacząć produkować.
Dzillinja zaczął przychodzić do Digidub Studios w Camberwell i wykształceniu muzycznemu w klasie perkusji i wiolonczeli szybko nauczył się podstaw inżynierii dźwięku. Zaczął obsesyjnie produkować kawałki jeden po drugim – w pewnej chwili było ich tak dużo, że wydawał nawet dwa numery tygodniowo, a wszystkie zarobione pieniądze szły na mastering, tłoczenie oraz podróże po kraju do sklepów muzycznych, którym sprzedawał swoje produkcje. “Przez wiele lat nie zarobiłem ani grosza, tak bardzo kochałem muzykę. Robiłem kawałek, tłoczyłem sto white labeli i sam woziłem je po sklepach” – wspomina Dillinja. “To była dla mnie niezła szkoła, ale kochałem to robić”. Często cytowaną ciekawostką z życia Dillinja jest fakt, że w wieku 23 lat miał już na swoim koncie 50 wydanych produkcji.
Jego pierwsze nagrania są dostępne tylko na white labelach, w tym pierwszy kawałek “Tear Off Your Chest”, wyprodukowany razem z Batmix, ale w ciągu kilku lat Dillinja stworzył wiele małych wytwórni m.in. Cybotron, Logic, Target, IQ czy Deadly Vinyl – nakładem tej ostatniej ukazały się takie wczesne klasyki, “Sovereign Melody” czy “Deadly Deep Subs”.
Poza własnymi wytwórniami Dillinja nagrywał także dla innych, w tym V Recordings należącej do Bryana Gee i Jumpin’ Jack Frosta, Philly Blunt, Hardleaders, Prototype. Był także jednych z pionierów na Metalheadz Goldie’ego. Dillinja pokazywał tam swoją niepowtarzalną muzyczną różnorodność; na white labelach wydanych nakładem Philly Blunt czy Lionheart Records znajdziemy bardziej surowe brzmienia jungle, jak np. “Muthafucka” czy “Lionheart” (razem z Bertem), natomiast nowatorski “The Angels Fell” z 1994 r., z samplami z Blade Runnera, był na samym szczycie nowej fali dnb powstającej wówczas w Metalheadz. To właśnie fuzja ciemnych basów i precyzyjnej produkcji beatów stała się znakiem firmowym dzisiejszego brzmienia Dillinja – brzmienia tak oryginalnego, że po remiksy zgłaszali się do niego wielcy, tacy jak David Bowie, Bjork, Faith No More, Soul II Soul, Basement Jaxx, Amon Tobin, Artful Dodger czy Jeru the Damaja. Trinity, Capone, Cybotron, The Specialist? Tak, tak, to też Dillinja.
http://www.myspace.com/dillinjavalve
http://www.tensionkru.info
http://www.cdq.pl
Recent Entries
- Augustowskie Moce 4
- 10.10 | NSU22: Critical Records Night: D.KAY & KASRA | CDQ – Warszawa
- 11.09 | Warsaw United 6 | CDQ – Warszawa
- 28.08 | WARSAW SUMMER BASS DAY | CDQ – Warszawa
- 18.07 GARAGE IS BACK: Bassline Massive 2
- 18.06 | NAPIENTE STRUKTURY UAMANE 21 @ VINYL
- Express Yourself (Simba Remix)
- 15.05 Napiente Struktury Uamane @ Kontrasty / Łódź

